Gemius: Houston, mamy problem.
Dwa miesiące temu pisałem o znalezieniu błędu w założeniach do teorii badania Megapanel PBI/Gemius. Gemius zmienił w tamtym czasie te założenia, dopisując m.in. jedno niezbędne, co do którego jednak niewiele wiadomo. Założenie zostało dopisane z adnotacją, że stanowi przedmiot badań.
Marcin Pery z Gemiusa przesłał mi wczoraj informację, że po dwóch miesiącach nie wiadomo nic nowego i nie widać prostego sposobu, w jaki można byłoby cokolwiek powiedzieć o spełnialności tego nowego założenia.
To miłe, że zostałem poinformowany, ale hej, panowie, czy w tej sprawie chodzi tylko o to, żebym się odczepił i Gemius mógł dalej kręcić biznes as usual? Wydaje mi się, że wyjaśnienie i informowanie o sprawie należy się nie tylko mi.
Po przeprowadzonych przez nas analizach i usilnych probach znalezienia roznych metod zweryfikowania ponizszej hipotezy zostala nam jedynie nastepujaca mozliwosc: proba weryfikacji niniejszej hipotezy przy wykorzystaniu danych panelowych.
Nie znalezlismy innej metody, ktora umozliwialaby powiedzenie czegokolwiek sensownego o niemonitorowanych przez nas witrynach. Oczywiscie pamietam jakie masz zdanie na temat wiarygodnosci danych pochodzacych z panelu, jednakze naprawde nie widzimy innych rozsadnych mozliwosci. Dlatego rozpoczelismy jakis czas temu analize danych panelowych i jak tylko beda dostepne wyniki analiz, udostepnimy je.
Mała uwaga: stawianie problemu w ten sposób, jakby chodziło o dowiedzenie się "czegoś sensownego o niemonitorowanych witrynach" jest odwracaniem kota ogonem.
AKTUALIZACJA:
Zobacz: Gemius story, odcinek 327 - "Analiza"
2006-09-01 16:26:00 | linkuj