< stek

Dlaczego na Steku nie ma komentarzy?

Panie Marku, czemu u Pana nie ma możliwości dawania komentarzy? Proponowałbym Panu Wordpressa, wygląd to kwestia szablonu (może miec Pan nawet taki sam jak teraz), a miałby Pan dodatkowe funkcjonalności, takie jak komentarze, czy statystyki(osobiście polecam SlimStats).

Rafał

Powody są bardzo proste: z komentarzami wiążą się różne drobne problemy, a ja nie lubię problemów. Mam ich już zbyt wiele, żeby niepotrzebnie ryzykować kolejnych.

Chodzi m.in. o takie sprawy, jak:

Ten ostatni przypadek miał jakiś czas temu miejsce w komentarzach słownika alternatywnego, kiedy pewnych dwóch gości znalazło sobie nowy cel w życiu -- wysyłanie w kółko komentarzy składających się z dwóch brzydkich słów powtórzonych po 100+ razy. Po skasowaniu takich komentarzy lub zepchnięciu na dalsze pozycje przez komentarze innych użytkowników, dodawali je na nowo. I tak bez przerwy przez kilka dni.

Rozwiązanie problemu wymagało chytrej modyfikacji w systemie komentarzy, specjalnie pod tych złośliwców. Nadawane były im stałe cookie i wszystkie komentarze wysyłane z tymi cookie były automatycznie ukrywane dla wszystkich użytkowników poza tymi naznaczonymi. Odnosili wtedy wrażenie, że ich komentarze są cały czas normalnie widoczne, a faktycznie były od razu kasowane.

Ale!

Jeśli ktoś ma coś mądrego do dodania do treści publikowanych na Steku, to zawsze można to przesłać do mnie mailem albo korzystając z odpowiedniego formularza. Jeśli coś jest godne publikacji (w mojej subiektywnej ocenie), to zostanie dodane do treści. Jeśli komuś taki filtr się nie podoba, to -- jeszcze lepiej -- można opublikować uwagi na własnym blogu. Każdy ma głos!

AKTUALIZACJA:

Bellois pyta, służąc jednocześnie przykładem do powyższego:

Witam. Rozumiem niechęć do komentarzy, choć sam je bardzo lubię :) Mam jednak inną propozycję - może warto dodać tylko możliwość wysyłania trackbacków? To ułatwiłoby ewentualną polemikę, a zarazem nie rodziłoby problemów. Pozdrawiam.

Z "trackbackami" wiążą się niestety te same problemy, co z komentarzami.

Poza tym Trackback is dead.

AKTUALIZACJA:

Ja myślę, że po prostu boisz się krytyki. Psychologia ;) Bo trzeba nieustannie moderować, sprawdzać, czuwać. Nie trzeba. Wystarczy uświadomić sobie, że im więcej krytyki, tym jest się fajniejszym ;) A poważnie mówiąc uznać krytykę za coś oczywistego, co przecież w realu też ma miejsce. I nie bać się bronić swojego zdania. Co do spamu to zawsze można wprowadzić moderowanie każdego komentarza - to też jakieś wyjście. Rozumiem, że każdy jest szefem na swoim blogu, sama chętnie korzystam z tego hasła u siebie, ale wolę, żeby komentowali. Chociaż... przyznam, że jak wyjadę na wakacje to usunę formularz do komentowania :)
A! Nie zgadzam się na publikację w/w treści na Twoim blogu :)

No dobra, boję się krytyki, niech będzie.

I mała uwaga odnośnie zakazu publikowania w/w treści: nie można niczego zakazywać/narzucać/itp. po fakcie. Ja mam zasadę, że nie życzę sobie otrzymywać informacji, których nie mógłbym przekazywać dalej (np. publikując na blogu), jeśli uważam to za stosowane. Jeśli komuś się taka zasada nie podoba, to albo nie powinien pisać wcale, albo powinien zapytać wcześniej, czy zgadzam się na otrzymanie czegoś, co miałbym dalej nie przekazywać.

2006-06-25 00:02:00 | linkuj