< stek

Nokaut.pl - uzupełnienie, groźba sądem, obłuda

Kilka słów uzupełnienia do ostatnich publikacji o chamsko-cwaniackich metodach pozycjonowania witryny nokaut.pl:

-

Na blogu nokaut.pl, w odpowiedzi (ciągle zmieniającej swoją treść) na zarzuty, nokaut.pl dalej infantylnie tłumaczy się, że nie stosuje żadnych złych metod pozycjonowania.

Michał Jaskólski, członek zarządu Nokaut.pl, przesłał mi też w czwartek list, w którym grozi sądem, jeśli w ciągu 24 godzin od jego otrzymania nie usunę z bloga "nieprawdziwych informacji" i nie opublikuję obraźliwego dla inteligencji "sprostowania". Treść listu:

Witam,

w związku z umieszczeniem w blogu http://www.futrega.org/stek/ niezgodnych z prawdą informacji dotyczących Nokaut Sp. z o.o., które godzą w jej dobre imię, działając na podstawie art. 24 kodeksu cywilnego żądam natychmiastowego usunięcia niezgodnych z prawdą informacji z artykułów na stronach: http://www.futrega.org/stek/2006/06/05/nokaut_nokaut_pl_porownywarka_cen.html i http://www.futrega.org/stek/2006/06/07/nokaut_pl_seo.html i zamieszczenia sprostowania o treści wskazanej poniżej na głównej stronie http://www.futrega.org/stek/ i stronach: http://www.futrega.org/stek/2006/06/05/nokaut_nokaut_pl_porownywarka_cen.html i http://www.futrega.org/stek/2006/06/07/nokaut_pl_seo.html.

W przypadku nie zastosowania się do powyższego żądania w ciągu 24 godzin od chwili otrzymania niniejszej wiadomości, będziemy zmuszeni przekazać sprawę naszym prawnikom i skierować ją na drogę sądową.

Z poważaniem,

Michał Jaskólski
Członek zarządu Nokaut Sp. z o.o.

Treść sprostowania:

W blogu dostępnym pod adresem http://www.futrega.org/stek/ zostały opublikowane nieprawdziwe informacje dotyczące działalności Nokaut Sp. z o.o.

Działania prowadzone przez Nokaut Sp. z o.o. do pozycjonowania serwisu nokaut.pl oraz serwisów naszych partnerów są zgodne z rekomendacjami twórców wyszukiwarek internetowych.

W szczególności nie używamy, ani nie rekomendujemy używania ukrytych linków oraz słów kluczowych nie mających związku z zawartością strony.

Spółka Nokaut ani nikt z jej zespołu nie był zaangażowany w tworzenie tzw. doorway pages w serwisie Bankier.pl o którym mowa na stronie http://www.futrega.org/stek/2006/06/05/nokaut_nokaut_pl_porownywarka_cen.html.

Nie zajmowaliśmy się też pozycjonowaniem serwisów internetowych funduszów bmp AG czy MCI.

Zakres współpracy spółki Nokaut z Travelplanet.pl SA jest objęty klauzulą poufności. Rekomendowane przez nas działania optymalizacyjne w serwisach Travelplanet.pl SA są zgodne z zasadami określonymi przez twórców wyszukiwarek internetowych.

Nokaut Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności ani za formę ani za treść stron internetowych, których nie jest właścicielem (np. szukane.pl, linie-lotnicze.com czy inne serwisy wymienione w dniu 7 czerwca 2006 roku pod adresem http://www.futrega.org/stek/2006/06/07/nokaut_pl_seo.html).

Krótki komentarz do jednego fragmentu:

W szczególności nie używamy, ani nie rekomendujemy używania ukrytych linków oraz słów kluczowych nie mających związku z zawartością strony.

Ukryte linki do nokaut.pl dalej znajdują się na witrynach travelplanet.pl i aero.pl, obu pozycjonowanych przez osoby z nokaut.pl (pod marką One Vision).

"Nie używamy słów kluczowych nie mających związku z zawartością strony" to typowa, PR-owa metoda pisania nie na temat. Według Wikipedii, "keyword stuffing", którego dotyczył pierwszy zarzut pod adresem nokautu, jest uważany za nieetyczną metodę optymalizacji stron, występującą wtedy, gdy strona jest obłożona słowami kluczowymi w sekcji meta lub w swojej treści. Na nokautowej stronie "odkurzacze" słowo "odkurzacz" (z odmianami) występowało 85 razy na samej tylko bezużytecznej liście słów kluczowych.

O blokowaniu komentarzy na nokautowym blogu (w wątku kończącym się słowami Co sądzisz o całej sprawie? Zapraszamy do dyskusji - w naszym blogu można dodawać komentarze) i przeciwnych głosach na wykopie ze świeżo zarejestrowanych kont na link do ostatniej publikacji szkoda pisać...

AKTUALIZACJA:

Ci goście z Nokauta są nieziemscy. Na blogu, w wątku, w który pokrętnie wszystko tłumaczą i kasują komentarze, napisali, że usunąłem sporą część "nieprawdziwych" informacji (nic nie usuwałem) i zamieściłem sprostowanie, więc sprawę można uznać za zamkniętą.

AKTUALIZACJA:

W tej całej sprawie nie ma się z czego śmiać!

2006-06-09 11:33:00 | linkuj