< stek

Gemius przyznaje: zasięgi były zaniżane

W swojej niekończącej się korespondencji z Gemiusem powróciłem do sprawy błędu, jaki twierdziłem, że miał miejsce do września 2005 i powodował zaniżanie zasięgów witryn. Wygląda na to, że znalazło się jakieś w miarę sensowne zakończenie.

Gemius nie przyznaje, że łączenie ruchu wszystkich internautów z wielkością populacji internautów tylko z Polski było błędem, ponieważ było robione świadomie, a kiedy podejmowano decyzję, by tak robić, wychodzono, naiwnie, z założenia, że większość zagranicznego ruchu na polskich witrynach generują osoby z Polski, głównie pracownicy dużych korporacji, którzy korzystają z korporacyjnych proxy.

Gemius przyznaje, że błędem była jednak sama decyzja, jeśli oceniać ją z dzisiejszej perspektywy.

Jestem w stanie kupić powyższe "tłumaczenie", bo moje przekonanie, że takie łączenie, jakie miało miejsce, mogło być nieświadomym działaniem i pozostawać niezauważone przez około rok, było dosyć naiwne. Do tego dochodzi fakt, że zmiany dokonano właśnie w momencie, kiedy wzrastał gwałtownie ruch zagraniczny, nie będący na pewno polskiego pochodzenia (patrz: Chińskie strony na Interii).

Niezależnie od tego, czy łączenie, jakie miało miejsce, było świadome czy nie, zasięgi witryn były przez to zaniżane i... Gemius to w końcu przyznał.

Poniżej starannie wybrane fragmenty z listu prezesa Gemiusa w tej sprawie.

[...]

Literalnie rzecz ujmując mógłbym stwierdzić, że obliczając pliki tak, jak liczyliśmy nie popełniliśmy żadnego błędu, ponieważ wszystkie (i te przed, i po wrześniu), wyliczane były zgodnie z 'normą', czyli metodologią.

Jednak od razu chciałbym powiedzieć, że moim zdaniem błąd (w sensie definicji 2.) został popełniony na etapie konstrukcji metodologii. Dziś mogę wygłosić stwierdzenie, że uważam, że lepiej byłoby, gdyby od początku w metodologii był zapis o uwzględnianiu wyłącznie odsłon z Polski.

[...]

Drugi komentarz: Jak sam pokazałeś 'na palcach' (Twój przykład z ostatniego maila do Grażyny Bieńkowskiej) stosowana do września metodologia zaniżała zasięgi witryn.

[...]

Zamykając całość klamrą. Dziś twierdzę, że to był błąd. W obliczu późniejszych wydarzeń lepiej byłoby, od początku przyjąć, że analizowany jest wyłącznie ruch z IP polskich.

Sprawę można uznać za zamkniętą (w odróżnieniu od tej).

AKTUALIZACJA:

Gemius przesłał też sprostowanie do artykułu, w którym pierwotnie odpierał zarzuty o błędach.

W nawiązaniu do cytowanej przez Internet Standard wypowiedzi p. Marka Futregi oraz późniejszej korespondencji, Gemius wyjaśnia:

Pan Marek Futrega słusznie zauważył, że wrześniowe('05) wzrosty zasięgów przy jednoczesnym spadku odsłon nie są zjawiskiem naturalnym. Są one wynikiem zmiany metodologii. Metodologia stosowana do września 2005 r. opierała się na błędnym założeniu, iż ruch generowany z zagranicznych IP generowany będzie w większości przez polskich użytkowników internetu. We wrześniu 2005 błąd ten został naprawiony.

2006-02-16 05:11:00 | linkuj