Gadu-gadu-gadu-gadu...
W minionym tygodniu w Pulsie Biznesu pojawił się ciekawy artykuł dotyczący Gadu-Gadu, jego historii, głownego twórcy (Łukasz Foltyn), przyszłości itp.
Moją uwagę najbardziej zwrócił niezwykły optymizm wyrażony w nieoficjalnej wersji powodu, dla którego Gadu-Gadu się nie sprzedaje (jako firma), chociaż planowano to od samego początku:
Nie spieszymy się, bo GG to kurza ferma złotych jajek, która stale się rozbudowuje o nowe usługi dla internautów, więc po co się jej pozbywać?
Przykład Microsoftu, którego monopolistyczną pozycję zaczyna przejmować Google, tyle że na polu internetu, najlepiej pokazuje, że nawet super-monopolistyczna pozycja rynkowa dzisiaj nie daje pewności, co będzie jutro.
2005-11-30 20:20:00 | linkuj